Twarde, gładkie powierzchnie — szkło, beton, płytki — odbijają dźwięk. Im więcej takich powierzchni, tym dłuższy pogłos i bardziej męczące echo. Panele akustyczne z filcu PET działają odwrotnie: pochłaniają część energii fal dźwiękowych, zamiast odbijać ją z powrotem do pomieszczenia.
Skąd bierze się hałas we wnętrzu
Problemem rzadko jest jedno głośne źródło. Najczęściej to suma odbić: rozmowa, klawiatura, wentylacja i muzyka nakładają się na siebie i odbijają od ścian. Efekt to podwyższony poziom tła, przez który trudniej się skupić i rozmawiać.
Jak działa filc PET
Miękka, włóknista struktura filcu zamienia energię dźwięku w znikomą ilość ciepła. Panel o grubości kilku–kilkunastu milimetrów skutecznie tłumi średnie i wysokie częstotliwości — czyli dokładnie te, które najbardziej przeszkadzają w mowie i pracy biurowej.
- Krótszy pogłos — dźwięk nie „ciągnie się” po pomieszczeniu.
- Wyraźniejsza mowa — rozmowy i wideokonferencje stają się czytelniejsze.
- Niższe tło — łatwiej o skupienie i mniej zmęczenia pod koniec dnia.
Gdzie zrobią największą różnicę
Najszybciej efekt usłyszysz w pomieszczeniach z dużą ilością twardych powierzchni: salonach z dużymi przeszkleniami, gabinetach, salach konferencyjnych i open space’ach. Już kilka paneli na jednej ścianie potrafi zauważalnie uspokoić wnętrze.
Nie musisz wyciszać całego pomieszczenia — wystarczy pokryć panelami część powierzchni naprzeciwko głównego źródła dźwięku, aby przerwać najsilniejsze odbicia.